%
W dniu urodzin Rewskiego Natasza Rostowa zaprosia go do siebie zdradzajc, e
ma dla niego prezent.
Gdy znaleli si sami, zrzucia sukni i stana przed Rewskim naga, ozdobiona
tylko kokardk w intymnym miejscu.  Rewski zawijajc rkaw zapyta:
- Gboko on?
%
Porucznik Rewski wyszedszy na ganek, wskoczy na siodo i pocwaowa
majdanem, a si kurz za nim podnosi.  Przecwaowawszy dwie wiorsty zatrzyma
si:
- Job twoju ma, a ko gdzie?!
Zwymylawszy si od ostatnich pogalopowa z powrotem.
%
- Poruczniku, czy lubi pan romanse? - zapytaa Natasza Rostowa Rewskiego w
czasie spaceru.
- O tak, madame, zwaszcza te z wprowadzeniem!
%
Poruczniku, czy w modoci mia pan jakie hobby?
- Nawet dwa. Polowanie i kobiety.
- O, to ciekawe. Na co pan polowa?
- Na kobiety...
%
- Poruczniku, spa pan ze mn, a dzi nawet nie chce si przywita?
- Madame, kopulacja to jeszcze nie powd do znajomoci...
%
Jedzie Natasza z porucznikiem w jednym przedziale. Porucznik czyta gazet,
Natasza bezskutecznie usiuje zwrci na siebie jego uwag.
- Poruczniku, jak nazywa si kamie w paskim piercionku?
- Ech, Nataszko... jako mi si dzi nie chce...
%
- Uratowaem dzi kobiet przed gwatem - mwi porucznik.
- Wspaniale! Jak pan to zrobi?
- Wytumaczyem, e po dobroci bdzie lepiej....
%
Porucznik i Natasza pyn razem w dce.
- Nataszko czy jechaa pani kiedy goymi jajami po rysku?
- Nie..., a co?
- E... nic.... tak tylko chciaem rozmow podtrzyma...
%
Bal w kasynie. Zauwaono brak Rewskiego.
- Kornet! A gdzie to pan porucznik?
- Powiedzia, ze wpadnie za dwie godziny jak da rad....
- A jak nie da?
- To za 10 minut....
%
- Poruczniku, podobno w modoci by pan czonkiem Towarzystwa Naukowego?
- Ech, madame... modo... czonkiem tu, czonkiem tam...
%
- Poruczniku , jest pan tu zaledwie trzy dni a ju wszystkie nasze kobiety o
panu mwi. Jak pan to robi?
- Zwyczajnie. Podchodz do damy i pytam: Madame, czy mog pani zgwaci?
- Ale poruczniku! Za to mona po pysku....
- No tak, najpierw po pysku, a potem si gwaci....
%
Porucznik Rewski ubierajc si na bal wkada do prawej kieszeni spodni banana.
- Na co wam banan w spodniach, poruczniku? - pytaj go.
- Ot, c... zatacz z jak dam ona przylgnie do mnie, poczuje banana i
przesunie si tak by przytuli si z drugiej strony....I tumy jej czekali!!!
%
Porucznik Rewski rozmawia z Natasz Roztow. W pewnym momencie poprosi o
wybaczenie i wyszed. Po chwili wrci cay mokry.
- Deszcz? - spytaa Natasza Roztowa.
- Nie, wiatr...
%
Porucznik Rewski taczy z Natasz Roztow.
- Poruczniku, niezbyt adnie pan pachnie - zwraca uwag dama - chyba ma pan
brudne skarpetki. Prosz natychmiast wyj std i je zdj!
Porucznik po kilku minutach powrci i znowu taczy z Natasz.
- Panie poruczniku, cigle pan le pachnie - dama wyranie si niecierpliwi -
nie zdj pan?!
- Ale zdjem! - Broni si porucznik Rewski eleganckim ruchem wydobywajc
skarpetki spod munduru.
%
Madmoiselle - spyta raz porucznik Rewski na balu - do czego suy wycicie w
pani rkawiczce?
- Aby mczyni mogli ucaowa moj rczk...
- Teraz wiem, do czego suy rozcicie w moim szynelu!
%
Pewnego razu w pocigu porucznik Rewski zdj skarpety i powiesi na wieszaku.
- Czy pan, panie poruczniku - spyta go wsppasaer - wymienia czasami
skarpetki?
- Z gry uprzedam - tylko na wdk!
%
Porucznik Rewski dowiedzia si, i aby pozna dziewczyn, trzeba do niej
swobodnie podej, porozmawia o pogodzie i przedstawi si.
Pewnego razu spotka liczn dziewczyn spacerujc z pudelkiem. Podszed wic,
z caej siy kopn pieska i rzek:
- Nisko leci. Chyba na deszcz... Nawiasem mwic, niech pani pozwoli si
przedstawi: Porucznik Rewski jestem!
%
Porucznik Rewski zosta wysany przez generaa do Sankt Petersburga z bardzo
wanymi dokumentami. Po dwch tygodniach wraca i melduje si u generaa:
- Co interesujcego w Piotrowym Grodzie? - pyta zaciekawiony genera.
- To, e s tam biae noce to wczeniej syszaem! Ale, e damy maj dupy jak
nieg biae, tego nie wiedziaem!
%
Rozmawia porucznik Rewski z Natasz.
- Poruczniku, zagrajmy w niedopowiedzenia.
- A jak to?
- Jeli panu powiem "Niech mnie pan pocauje w r..." to naley mnie pocaowa w
rk.
- OK, zrozumiaem.
- Pan zaczyna, Rewski.
- Natasza, zap mnie za ch*** dwoma r...
%
Natasza z porucznikiem Rewskim goszcz na proszonym obiedzie.
W pewnej chwili Rewski mwi:
- Wyjd si odla do ogrodu...
- Fuj, poruczniku, jaki pan niewychowany. Nie mg pan powiedzie, ze idzie pan
pooglda gwiazdy?
Po niejakim czasie porucznik wraca, siada do stou, bierze widelec i zaczyna
je. Natasza:
- Panie poruczniku, to ju szczyt braku wychowania! Mg pan chocia rce umy!
- Teleskop trzymaem w drugiej rce - wyjani Rewski.
%
Porucznik Rewski wskutek cikiego przepicia popad w piczk. Jego
towarzysze broni posali po popa, eby mu na wszelki wypadek udzieli
ostatniego namaszczenia. Pop okaza si by zajtym, wic w zastpstwie
przysza popadia. Popadia nasuchawszy si o wyczynach Rewskiego od ma,
ktremu aliy si liczne damy, postanowia sama obejrze narzdzie zbrodni -
cichutko podniosa koc i oceniwszy kobiecym okiem odnony narzd gboko
westchna. W tym momencie Rewski ockn si i wyjcza:
- Oto kara za moje grzechy - w chwili mierci - pop peda!
% 
Rewski przejedajc z ordynansem nad jeziorem dostrzeg w oddali kpic si
blondynk - dugie jasne wosy, biae ciao...
- Popy do niej - mwi do ordynansa - i zaproponuj, eby si ze mn wybraa do
miasta na wino, tace, karty i tak dalej.
Po chwili ordynans wraca wykonawszy zadanie:
- Na wino, tace i karty zgoda. Na "i tak dalej" nie, bo to pop.
% 
Taczy porucznik Rewski z Natasz Rostow. Robic kko, schowali si za
kolumn. Wypynli na sal - Natasza ponie rumiecem. Kolejne kko - znw si
schowali za kolumn. Po ukazaniu si ponownym - Natasza wos zwichrzony, lico
goreje.. Za trzecim razem Nataszka omdlewa na ramionach Rewskiego.
- Panie poruczniku - pyta kornet Jajcew. - Co si tam dziao za t kolumn?
- Za pierwszym razem - pocaowaem j mocno - opowiada Rewski.
- Za drugim - zapaem za piersi.
- A za trzeciem, gdy Nataszka o mao nie zemdlaa?
- Hmmm... Jakby to opisa...? A dawae kiedy kobyle kostk cukru z rki?
% 
Jedzie pocigiem dama, Anglik, Francuz i porucznik Rewski. Cisza. Nagle dama
gono puszcza bka.
- Przepraszam, boli mnie odek - dzielnie bierze na siebie incydent dobrze
wychowany Francuz.
Po chwili dama znw gono psuje powietrze.
- Przepraszam, odek nie wytrzyma... - win na siebie bierze Anglik.
Wstaje porucznik Rewski.
- Panowie, id zapali na korytarz. Jak ona jeszcze raz pierdnie, powiedzcie,
e to ja.
%
Car Mikoaj II spacerowa po parku. Zamachowiec rzuci w niego bomb, ale
wadc wasnym ciaem zasoni porucznik Rewski.
- Jestem Twoim dunikiem - mwi car. - Co chcesz w zamian?
- Nic.
- Niemoliwe, mw; dam rad wszystko zrobi.
- Chciabym oeni si z crk pukownika Siemienowa.
Car Mikoaj II wzywa pukownika.
- Dajcie swoj crk Rewskiemu.
- Panie, nie godzi si - ja pukownik; on - ledwie porucznik... - broni si 
  Siemienow.
- OK, pukowniku, oddajcie wic crk GENERAOWI Rewskiemu...
- Ale on taki prostak...
- Oddajcie crk KSICIU GERNERAOWI Rewskiemu
- Prostak Rewski nikogo nie zna na dworze...
- Dajcie crk ksiciu generaowi Rewskimu, NAJLEPSZEMU PRZYJACIELOWI CARA.
Na to Rewski nie wytrzyma - rzuci si na szyj carowi:
- Niku, kochany, a na ch*uj mi ta moda Siemienowna? Teraz to se lepsz bab 
  znajd.
% 
Porucznik Rewski z kompanami, pijastwo oglne oczywicie.
- Panowie huzarzy, wykpmy konie w szampanie!
- Ale panie poruczniku, to to wydatek byby straszny, a odu nie byo 
  od trzech miesicy!
- Ech, wy... To chocia oblejmy piwem kota!
%
Czemu by nie? - powiedzia Rewski wchodzc do stajni
%
Byo to przed Wielkanoc. Natasza Rostowa zobaczya, jak na ce ogier dopad
klacz.
- Co robi koniki? - pyta niani.
- Jeden konik wskakuje na drugiego, eby zobaczy z gry, gdzie ronie lepsza
trawka. Aby koniki pniej mogy j zje.
Kilka dni pniej Natasza przechadza si po ce z porucznikiem Rewskim. Nagle
modzi widz jak konik z klaczk wykonuj zabawne ruchy.
- A wiecie poruczniku co robi koniki? - pyta Natasza.
- Oczywicie - odpowiada Rewski.
- Jeden konik wskakuje na drugiego, eby zobaczy z gry, gdzie ronie lepsza
trawka. Aby koniki pniej mogy j zje - wyjania Rostowa.
- No co pani, mademoiselle?! Patrz, gdzie ronie lepsza trawka?!? Konie, jak
si r*uchaj to wiata boego nie widz.
%
Przy wielkanocnym stole siedzi puk uanw. Biesiada trwa, jaja - nomen omen -
znikaj ze stow. Gorzaka si leje.
- Opowiem wam mj sen - zaczyna Rewski. - Ot wychodz z domu, ptaszek lata,
sonko wieci a w oddali...
- Wielka dupa!!! - chrem ryknli uani.
- Nieeeee - mwi Rewski. - W oddali pojawi si pagrek, poronity trawk
zielon. Wszedem na niego, patrz, a tam....
- Wielka dupa!!! - chrem ryknli uani.
- Nieeeeeee... Lasek. Zagajnik nawet bym rzek. Wchodz w ten zagajnik, ciemno,
ale mio, a tam...
- Wielka dupa!!! - chrem dopowiedzieli uani.
- No tak. Wam te to si nio?!
%
- Poruczniku co to jest monarchia?
- To jak rzdzi krl
- A jeli krl umrze?
- To wwczas, krlowa
- A jeli krlowa umrze?
- Walet
%
Podczas witecznego balu porucznik Rewski niele wstawiony taczy z Natasz
Rostow. Wpierw walca, a nastpnie szybki taniec z przysiadami i przytupem.
Wykonujc gboki przysiad porucznik gono "grzmotn" zwieraczem, a kurz
wzbi si z podogi.
- Ale poruczniku! Jak pan moe, eby tak gono!
- To jest nic! Droga Nataszo  - mwi porucznik taczc dalej. - Syszaa pani o
Meteorycie Tunguskim? To oficjalna wersja, a tak mwic midzy nami to mojemu
dziadkowi wyszo porzdne "grzmotnicie".
%
Taczy Rewski z Natasz, w pewnym momencie mwi:
- Ale u was szyja.....
- Cae ciao mam takie! - odpowiada kokieteryjnie Natasza.
- To si my trzeba....
%
Porucznik Rewski pyta adiutanta:
- Suchaj no, co takiego mam zrobi, eby mnie dzisiaj na przyjciu wszyscy
podziwiali?
- Powinien Pan, poruczniku doprowadzi do tego, eby ksina Woroncewa
publicznie zaklna.
- To niemoliwe! Ona takich sw nawet nie zna!
- To bardzo prosta sprawa mwi adiutant: Podchodzi Pan, poruczniku do ksinej
i pyta:
- Ksino, bya Pani w Pskowskiej Gubernii? Gdy odpowie "tak", pyta pan
porucznik dalej:
- A w Michajowskiej gubernii te ksina bya? I gdy znowu odpowie "tak" pyta
Pan porucznik dalej:
- To znaczy, e zna ksina hrabin Janichu?
I wtedy ksina odpowie "Nie, Janichu ja nie znam! I tu j Pan, panie
poruczniku masz!
Wieczr, przyjcie. Porucznik podchodzi do ksinej Woroncewej i pyta:
- Ksino, bya pani w pskowskiej gubernii?
- Nie - odpowiada ksina.
- (Zdziwiony) To i w Michajowskiej gubernii te ksina nie bya?
- Nie.
- To Wy co, nichuja nie znacie?
%
- Niech pan wejdzie w moje pooenie - poprosia Natasza Rostowa porucznika
Rewskiego.
Rewski wszed, wszed jeszcze raz, i zostawi j w tym pooeniu
%
W puku zrobili konkurs - kto ile razy zadowoli kobiet w cigu nocy.
- Pi - mwi major Rublow.
- Na pewno pan nie pali...?
- Oczywicie.
- Siedem - mwi kapitan Kozakow.
- Na pewno pan nie pali, nie pije...?
- Oczywicie.
- Pitnacie - owiadcza porucznik Rewski.
- Oooo... pewnie pan nie pali?
- Pal.
- Nie pije?
- Pij.
- To jake to tak pitnacie razy w noc?
- Co ja mog powiedzie... Po prostu lubi t robot.
%
Natasza i porucznik le w ku. wieczka ponie, romantycznie si zrobio.
- A pamita pan poruczniku swoj pierwsz nauczycielk? - pyta Rostowa.
- Hmmmm... Nauczycielk? Pierwsza bya pielgniarka - odpowiada Rewski.
%
Mody porucznik Rewski przyby do puku. Pukownik zabierajc go na bal u
gubernatora zaznaczy:
- Przedstawi pana gubernatorowej. Zaprosi j pan do taca i powie par
komplementw.
Rewski taczy z gubernatorow:
- Jestem pani oczarowany, madam! Poci si pani o wiele mniej, ni kada inna
tusta kobieta pani wzrostu!
%
Kiedy, w trakcie boju z Francuzami - opowiada porucznik Rewski. - Chwyciem
zamiast szabli swego ch*uja...
- I co si stao?!
- Dwch zabiem, nim dostrzegem pomyk.
%
Natasza Rostowa wysza wieczorem na werand zaczerpn wieego powietrza.
W dole, w opuchach, co si czernio.
- Poruczniku, czy to pan?
- Ja.
- Czemu jest pan taki malutki?
- Nie jestem malutki. S*am.
%
Rewski przyszed do laryngologa. A tam moda pani doktor. Porucznik wyciga
przyrodzenie - okrutnie podrapane, pocite nawet... - i kadzie na st.
- Oszala pan?! Z tym to do urologa!
- Chwilunia... Ot co sobot chodz z kolegami do sauny. Pijemy sporo, jakie
dziewczynki...
- To nie do mnie - do wenerologa paszo won!
- Chwilunia.... Jak ju duo si napijem, Wasia Sokoow bierze tasak. Wszyscy
kad przyrodzenia na st. On wywija tasakiem nad gow i robi takie:
"Uchuchachchaaaaa". Po czym tasakiem wali w st - kto nie zdy... Moe sobie
pani wyobrazi...
- Do psychiatry, a nie do laryngologa!
- Do pani, do pani... Problem bowiem w tym, e bardzo czsto nie sysz tego
"Uchuchachchaaaaa".
%
Na balu Rewski podchodzi do Nataszy.
- Opowiem pani taki dowcip, e ze miechu odpadn pani cycki.
Rostowa zaczerwienia si i a j zatkao. Porucznik zerkn 
na ni raz, drugi...
- Hmm.... Widz, e ten dowcip ju pani opowiadaem.
%
- Poruczniku, tak nie wolno! Kobiet naley najpierw zdoby...
- Uuuuurraaaa - krzykn Rewski, zapa czonka w do i rzuci si na nag
Natasz.
%
Husarzy w kantynie oficerskiej rozmawiaj o yciu. Nagle otwieraj si drzwi i
wpada goa dziewoja. Nie mija pi sekund, gdy do kantyny druga naga dziewczyna
wbiega.
- Jak znam ycie zaraz wkroczy tu golusieki Rewski - z przeksem rzuca
porucznik Jajcew.
Wtem otwieraj si drzwi i wchodzi Rewski. Ubrany w paradny mundur.
- Cud, panowie, cud... Trzy lata munduru szukaem. A dzisiaj - panienki gotowe,
rozbieram si i prosz, mundur jest... jak nowy.
%
Nie pierwszej i nie drugiej modoci, ksina Orowa, wpatrujc si rozmarzonym
wzrokiem w baldachim swego maeskiego (sic!) oa, palcami lewej doni
delikatnie tarmosia mskie (cho bardziej podobne do zwierzcego) owosienie
Rewskiego. W popochu umykay stadka pche, tudzie mendoweszek. Tydziedzie
Rewski zamrucza. Ksina mu zawtrowaa:
- Ech kochanieki... Ty ju ostatni ze starej gwardii si osta. Bo ta
dzisiejsza modzie to nie wie zupenie, jak z damami postpowa. Tylko
kwiatki, bombonierki, a wicej... ni ch*ja.
%
Cho byo to jeszcze przed wojn z Japoni, Rewski zapytany o ten kraj
odpowiada, e nie cierpi Japoczykw. Zapytany dla czego. Odpowiada:
- Bo to mae, te, skonookie suk***syny.
%
Na przyjciu jeden z goci demonstruje najnowszy, zachodni wynalazek - wielk
torb z mnstwem kieszeni i kieszonek. Wszyscy s wyjtkowo zaciekawieni i z
rozbawieniem chowaj do torby coraz to wymylniejsze pierdoy, kto wpad nawet
na pomys, eby wskoczy do rodka, i o dziwo, udao mu si; jednym sowem:
trwa wesoe testowanie wynalazku. W pewnej chwili pukownik Iwaniew rzuca myl:
jak by to nazwa?
- Mona to nazwa Torb w ktrej wszystko si mieci - proponuje jedna z dam.
- Nie, nie, ja nazwaabym to Ogromnoworem - wtrca si obecna na przyjciu
Natasza Rostowa. - A pan, Rewski, jak by j nazwa?
- Nie jestem w temacie - odpowiada Rewski. - A o czym mowa?
- Prbujemy znale nazw dla torby, w ktrej wszystko si mieci - wyjania
Natasza.
- A, w takim razie, ja nazwabym j zwyk pizd.
%
- Ceni wasze inklinacje liryczne, Rewski - wyzna pukownik Jajcew.  -
I przyznam si, e wiem, i moja ona nie jest ju podobna do przytulnej,
ciepej stajni dla ogierw mej husarii.
- Niby racja pukowniku, ale... - zaprotestowa porucznik. - Teraz paska ona
podobna jest do pastwowego szpitala - czysta, bezpatna i oglnie dostpna.
%
- Porucznik Rewski bywa niekiedy nieobliczalny - opowiada kornet Oboeski.
- Ot, kiedy poszlimy z koleg do burdelu. Pooylimy niczego sobie
prostytutk na st i zaczlimy j zaspakaja ogrkiem. Ale przyszed
porucznik i lekko nas zdenerwowa.
- Wyr*ucha k**ewk?
- Nie, ogrka zjad.
%
Rewski rozmawia z Natasz o wojnie:
- Oj wojna, wojna... chd i gd - wzdycha Natasza.
- Tak, straszne... Na przykad w nas w puku jeden huzar ukrad babulece ze
wsi dwa jajka i go powiesili - oznajmia porucznik.
- Nie moe by?! Za dwa jajka powiesili czowieka...?
- No nie... za szyj.
%
- Panowie, a moe by tak partyjk preferansa? - proponuje Rewski.
- O nie, poruczniku - krzycz huzarzy - Pan zawsze oszukuje - chowa karty w
rkawie, w spodniach, w kieszeni.
- Mog si rozebra do naga - replikuje porucznik.
- Dobrze, tylko musi pan woy w dup wieczk.
%
Porucznik przygotowuje si do wyjcia na bal. Smaruje wazelin interes.
- A to po co? - pyta ordynans
- To na wszelki wypadek odpowiada Rewski.
Skoczywszy smarowa organ zaczyna smarowa d***.
- I j te?
- Rnego rodzaju bywaj wypadki!
%
- Poruczniku, jakie jest wasze najwiksze marzenie?
- No c, nie zostaa mi ani jedna pamitka rodowa...
- Chcielibycie je odzyska?
- Nie, znw przepi.
%
- Poruczniku, co to za haasy z pana kwatery dochodziy w nocy? Kakie renie,
jak by pan klacz sprowadzi, nie dziewczyn...
- A to w rzeczy samej dobra myl panie pukowniku, nastpnym razem dziewczyn
sprowadz.
%
Porucznik Rewski otwiera drzwi:
- Madam, jest pani przepikna w tej toalecie....
- Cham!!! Prosz natychmiast zamkn drzwi!!!
%
- Poruczniku, prosz przyj do mnie koniecznie na herbat...
- Ale madam, ja nie pijam herbaty!
- W takim razie zapraszam na ciasto...
- Ale madam, ja nie jadam sodyczy!
- W takim razie czy moe pan przyj mnie w..ucha !!!???
- Madam, zrozumiaem pani delikatn aluzj. Na pewno przyjd!
%
W powozie jadcym z Moskwy do Petersburga siedz Natasza Rostova, Pierre
Bezuchov i oczywicie, porucznik Rewski. Porucznik, siedzc naprzeciwko dwjki
towarzyszy drzemie beztrosko pochrapujc, natomiast Pierre i Natasza prowadz
rozmow:
- Och Pierre, dopiero wyjechalimy, jeszcze taka daleka droga, a ja ju czuj
si jedn nog w Petersburgu, ale drug jeszcze w Moskwie-derevuszkie... -
rozmarzonym gosem szepcze Natasza.
- Nataszo, chciabym znale si gdzie porodku... na przykad w
Woogdzie... - filuternie mruga Bezuchov.
- Byem tam nieraz... - budzc si mruczy Rewski - okropna dziura...
mierdzca i brudna...
%
Po caonocnych - ostrych dodajmy - igraszkach budzi si Rewski. A w ou obok
niego niespodzianka - najbrzydsza dziewoja jak widzia.
- O esz w mord! Kto ty? - wzdrygn si porucznik z niezbyt skrywan odraz.
- Teraz tak naprawd to nie wiem - odpowiada dziewcz. - Ale przez ca noc
nazywae mnie ruskaja krasawica.
%
Rewski umwi si na nocn schadzk w hotelu. Dama, przez baczenie na sw
reputacj rzecze:
- Poruczniku, widz was o pnocy. Tylko na Boga, zdejmijcie buty...
Noc. Ba, pnoc. Hotel pi. Nagle stukot jak cholera. Z pokoju, w peniuarze
tylko odziana wybiega dama:
- Rewski, kufa, co to znaczy?! Mia pan i boso...
- Buty mam w rkach - odpowiada porucznik.
- O co to tak stuka?!!
- Ostrogi.
%
Natasza koczy 19 lat. Wchodzi do kantyny, gdzie siedz oficerowie. Z tortem,
na ktrym jest tylko 18 wieczek.
- Moci oficerowie - chichocze Rostowa. - Nie zmiecia si jedna wieczka. Co
  z ni zrobi?
- Panowie - sycha teatralny szept Rewskiego - Ani sowa o pi*dzie.
%
- Poruczniku, czy to prawda, e odbywa pan stosunki seksualne sze razy w
tygodniu?
- Prawda - odpowiada Rewski.
- Jak si to panu udaje?
- Nie powiem, jest ciko. Ale wziem sobie za punkt honoru - musz mie jeden
dzie odpoczynku.
%
Natasza taczy na balu z oficerami.
- Jajcew, ma pan kurz na mundurze - mwi zoliwa Rostowa.
Kapitan wybiega i strzela sobie w durny eb.
- Bezuchow, ma pan zakurzone spodnie.
Major wybiega i strzela sobie w eb.
- Rewski ma pan kurz na butach.
- To nie kurz, to gwno. Jak przyschnie to samo odpadnie.
%
Natasza Rostowa podchodzi na balu do Rewskiego.
- Poruczniku, zapomniaam swego nowego kapelusza. Czy pjdzie pan ze mn do
pokoju? Albowiem kapelusz ley na szafie. Najpierw wic mnie pan podniesie za
biodra, a pniej opuci. A jak si nie uda: to znw podniesie i opuci.
- Ech ta dzisiejsza modzie... - westchn Rewski. - A nie lepiej normalnie?
Na ku?
%
A propos piewu ptakw  - wtrca porucznik Rewski. - Posadziem j na
fortepian... i jak nie wsadz ptaka... a ona jak nie zapiewa...
%
Rewski z kniaziem Golicynem postanowili zrobi zawody. Kto wicej kobiet
zadowoli w cigu nocy. Wynajli dwa pokoje w burdelu i ustalili, e kady
stosunek zaznacz kresk na cianie.
Rano wpada porucznik do pokoju Golicyna. Patrzy na cian - tam trzy kreski...
- Sto jedenacie... brawo ksie! Prawie cztery razy lepiej ode mnie!
%
Natasza Rostowa odwiedza okoo 13.00 rano porucznika Rewskiego - zastaje go w
pocieli, lecz na pododze, w rozchestanym ubraniu a la "wczoraj by kulturnyj
wieczier w chutorie bliz dikanki".
- Poruczniku! ale tak nie mona, to nie przystoi oficerowi! Czy w paskim
yciu nie ma innych de ni pijastwo!?
- Droga Nataszo... - smutno wzdycha Rewski - a czy wie pani, e ja nigdy nie
miaem wasnego domu, choby najmniejszego dworku z najbiedniejszym
chutorem....
- Ale poruczniku... prosz nie paka...!
- Ja nie pacz, ale tak mi al ciska serce, e nie mam ju nic do
przepicia...
%
- Poruczniku, czy pan jest szlachcicem?
- Oczywicie! Mam takie wielkie drzewo genealogiczne, e damy mdlej....
%
Towarzystwo na balu zabawia si rozmow:
- Drodzy pastwo, prosz odgadn moj zagadk, dodam, e bardzo pikantn -
Natasza zabiera gos - co to jest: czarne i mona o to rozbi jajko?
- Siodo! - wyrywa si Rewski.
- Fuj, co za chamstwo - oburzaj si damy - to oczywicie patelnia!
- No, no, no - prawda - rzecze Rewski gboko si zamylajc - patelni po
jajcach... naprawd pikantne... i kto tu jest chamem...?
%
W maym miasteczku na Smoleszczynie zatrzyma si na odpoczynek puk
gwardyjski. Pierwszego wieczoru oficerowie wypili cay zapas alkoholu,
zgwacili miejscowe kobiety i pobili mczyzn. Drugiego dnia zrujnowali
karczmarza, zgwacili mczyzn i pobili kobiety. Trzeciej nocy zupili
wszystkich "samogonszczikow" i poszli do stajen i obr. Na czwarty dzie do
puku dojecha porucznik Rewski i zaczy si hulanki...
%
Za butelk wdki w paryskiej restauracji siedz Rewski i Golicyn. Orkiestra
zaczyna gra "Emigranckie tango"...
- Ech... jaka tsknota - wzdycha Rewski - tak by si chciao choby zaraz
wskoczy na scen i nasra w ten biay fortepian...
- Ni mona drogi panie, to nie Rosja - smutno odpowiada Golicyn - Francuzi nie
zrozumiej, swoocze...
%
Rewski wygra na loterii. Zamwi kawior, szampana. Impreza na caego. Damy,
oficerowie pij i tacz. Zniesmaczony kornet pyta:
- Panie poruczniku, nie szkoda panu pienidzy? Przecie nic nie zostanie...
- Zostanie, zostanie - mwi Rewski. - Ot, na przykad - niedawno spotkaem i
pokochaem pewn dam. Ona daa mi pienidze. Za te pienidze kupiem los na
loterii. Wygraem. Pij i poznaem pewn dam. Kupi los... I tak w kko
kornet, i tak w kko...
%
Rewski pi. Oficerowie ciesz si tymi chwilkami spokoju i ciszy. Na
paluszkach chodz, co by nie obudzi porucznika. Nagle... Rewski otwiera jedno
oko. Oficerowie w panice. Porucznik otwiera drugie oko i mruczy:
- Jak najlepiej podsmay jajka?
- Na... oleju sonecznikowym...? - ktry szepn cichutko.
Rewski zamkn oczy. Cisza. Nagle otwiera jedno oko i mruczy:
- Ale ktry prawdziwy mczyzna si na to zgodzi...?
%
- Poruczniku, zdarzya si wam kiedy katastrofa kolejowa?
- Owszem....
- Opowiedzcie
- No, jad sobie w jednym przedziale z generaem i jego crk, pocig wjeda w
tunel... no i zamiast crki wyru..aem generaa...
%
Ordynans do generaa po balu (pod nosem):
- Ale e si wczoraj obar i ochla.... a e si sfajda w spodnie...
(zdejmujc): a nie, to porucznika Rewskiego!
%
Podczas bitwy jeden z jeneraw zosta ciko postrzelony. Czujc zbliajcy
si koniec, wzywa do siebie porucznika Rewskiego:
- Rewski, riezaj ch***a.
- Ale tawariszcz jenera, paczemu?
- Riezaj ch***a!
Rozkaz to rozkaz, wic Rewski obci umierajcemu jeneraowi narzd.
Po bitwie uda si do sztabu generalnego:
- Tawariszcze jeneray! Jenera Goosow pagib!
- Jenera Goosow pagib?
- Da.
- A to ch**j z nim.
Na to Rewski wyciga generalski chwost:
- Niet, tawariszcze, ch***j z wami!!!
%
Porucznik Rewski przychodzi do Nataszy Rostowej z wizyt.
- Natasza, wanie wymyliem now pozycj - nazwaem j "pozycj na bobra".
Chod na schody.
Porucznik i Natasza przechodz na schody, porucznik ustawia Natasz na
czworakach.
- Poruczniku, ja to znam. To jest "na raka".
- Nie Natasza, w tej pozycji musisz gry porcz...
%
- Doktorze, po raz ostatni mwi, e to wstka z gorsetu Natalii Rostowej,
ktry rozwizywaem bez uycia rk, a nie tasiemiec!
%
Porucznik Rewski rozmawia z Polakiem:
- To prawda, e mwicie w innym jzyku, nie po rosyjsku?
- Tak, po polsku.
- To jak jest po waszemu "dom"?
- Dom.
- Piwo?
- Piwo.
- opa?
- D*pa.
- I z powodu jednego sowa wymylacie nowy jzyk?!
%
Pewnego wieczoru porucznik Rewski spotka si w restauracji z pukownikiem.
- Poruczniku - rzek pukownik - widz, e pan czsto chodzi do restauracji.
Prawie codziennie. Mnie zawsze brakuje pienidzy...
- A co pan robi z pensj, panie pukowniku?
- Wszystko oddaj onie. A ona na hulanki nie chce dawa...
- Nie umie pan postpowa z kobietami, panie pukowniku. Kiedy nie chce da
pienidzy, niech pan podejdzie do niej od tyu, pocauje w szyj, delikatnie
wemie w ramiona. Na pewno da.
Pukownik wraca do domu i robi tak, jak mu powiedzia porucznik. Podszed od
tyu do ony, obj j i pocaowa w szyj. ona przecigna si z rozkosz i
mwi:
- Co, poruczniku, znowu skoczyy si pieniki?
%
- Strzela si pan ju kiedy, poruczniku, przez kobiet? - zapytano
Rewskiego.
- Hm - zaspi sie porucznik - przez kobiet nie, ale przez pot - bywao.
% 
Podczas przerwy w bitwie porucznik Rewski wiedziony potrzeb zmniejszenia
iloci pynw w organimie uda si do niewielkiego zagajnika pod drzewo.
Kiedy wykonywa t wielce przyjemn dla ciaa czynno na linii nieprzyjaciela
zwiadowcy przekazali do sztabu meldunek nastpujcej treci: - Przeciwnik
ulokowa pord drzew dziao redniego zasigu!
% 
Noc. Rewski i Natasza le w ku.
- I co ja mam zrobi, poruczniku? Golicyn mi si owiadczy...
- Jak to co? Wyjdzie pani za niego, bdziecie mieli dom, dwjk dzieci, psa...
- A pan?
- Ja bd przyjacielem domu...
%
Po zdobyciu przez puk fabryki gorzaki porucznik Soenicyn rzek do
Rewskiego
- Tyle gorzaki to i nasz puk nie wypije poruczniku...
- Soenicyn! Gwardia umiera, a nie poddaje si! - wykrzykn Rewski
% 
W posiadoci Rostowych odbywa si wielki bal z okazji urodzin Nataszy. Do sali
gwnej gdzie odbywaj si tace zaglda spniony porucznik Rewski. Natasza
widzc w drzwiach porucznika kieruje swe kroki w jego stron:
- Nareszcie - mwi zachwycona, prosz ze mn zataczy! Bo na razie nikt z
obecnych nie potrafi mi dzisiaj dotrzyma kroku!
- Krok trzyma to ja potrafi! Gorzej jednak z tacem przy tym!
% 
Natasza spotyka rankiem Rewskiego.
- Co si stao poruczniku? Choroba? Tak le pan wyglda...
- Eee.... upadem wczoraj...
- O Boziuniu ty moja... z konia?
- Nie, mord w talerz z saatk.
%
Bal. Jedna z dam opowiada swj sen:
- Miaam dzisiaj straszny sen. Tak jak zawsze wkadam may palec do buzi... - a
tam nie mam ani jednego zba!
Rewski:
- Madam - na pewno woya pani palec do buzi?
%
- Poruczniku! Syszelicie, e Natasza umara na raka?
- Biedactwo! To bya jej ulubiona pozycja...
%
Porucznik Rewski jedzie pocigiem.
Wychodzi z przedziau zapali - szuka po kieszeniach, ale zapaek nie znajduje.
Ale obok, na korytarzu stoi zakonnik.
- Wielebny Ojcze! Macie zapaki?
- Mnich poszpera w swojej sutannie, wycign zapaki i podaje porucznikowi.
Rewski przypali, zaduma si i pyta mnicha:
- Powiedz mi Wielebny Ojcze - po co Ci zapaki, kiedy nie moesz pali, bo to
grzech przecie?
Zakonnik odpowiedzia:
- Nadmiar w kieszeniach nie ciy, ani je, ani pi nie prosi - mimo, e
zakonnik mniszek nie je*ie, ale ch**a w kieszeni nosi...
"Wysokiej klasy przypowie" - pomyla porucznik, dzisiaj j na balu sprzedam.
Wieczorem na balu, porucznik Rewski zabiera gos:
- Panowie i Panie! Dzisiaj usyszaem wysokiej klasy dowcip, ale poniewa s
wrd nas damy, zamieni niecenzuralne sowa na HO-HO i HA-HA, ale sens mam
nadziej zostanie ten sam.
- Nadmiar w kieszeniach nie ciy, ani je, ani pi nie prosi, zakonnik
mniszek nie Ho-Ho, ale ch*j w kieszeni e HO-HO-HO...
%
Porucznik Rewski wyprowadziwszy Natasz Rostow w czasie balu na werand nie
zwlekajc wsadzi jej rk pod sukni.
- Ale poruczniku! - wykrzykna Natasza oburzona - skd panu przyszo do
gowy, e pan sobie moe na takie co ze mn pozwoli?
- Cay szwadron tak powiedzia.
% 
Innym razem Rewski wyprowadzi chykiem inn znowu dam z balu do ogrodu.
Gospodarz balu, guberantor opomordski wyszedszy po chwili na werand zawoa
za nimi:
- Dobrze si bawicie?
Odpowiedziaa mu cisza.
- A, to dobrze - powiedzia gubernator opomordski.
% 
Pukownik podpowiada Rewskiemu, jak zadziwi kobiet, urzdzajc na jej cze
przyjcie:
- A jak bdzie pan poruczniku podawa na st pieczonego prosiaka, niech pan
koniecznie - dla wywoania arcyciekawego efektu - wetknie w uszy pietruszk, a
w mord: zielone jabuszko.
- Hmmm... pukowniku... - mwi niepewny Rewski. - Sdzi pan, e jej si
spodobam z pietruszk w uszach?
% 
Puk Rewskiego przenieli na Kaukaz. Dla poprawy morale wojakw oraz
zacienienia przyjani z ludnoci tubylcz zaproszono balet z Moskwy. W
trakcie spektaklu, gdy gorcy taniec rozgrza publik, dzicy kaukascy grale
rzucili si na roznegliowane kobiety. Gonitwa, krzyki, piski, szamotanina...
gwat i poruta.
- A mwiem Bezuchowowi, e to "Taniec z k*rwami" - relacjonuje Rewski. - A
on, jak debil powtarza: "Taniec z szablami", "Taniec z szablami"...
% 
Siedzi pukownik z Rewskim za stoem.
- Wy, poruczniku, jestecie gupi, jak ten st - mwi pukownik i wali w blat
stuk, stuk...
- Kornet!!! - ryczy Rewski. - Otwrzcie drzwi, kto puka!
% 
Porucznik Rewski pynie dk wraz z Natasz. Natasza:
- Oj, poruczniku, na prawym brzegu jele! Jak ja bym chciaa by jeleniem!
Porucznik uwanie wpatruje si w wod.
- Poruczniku, co Pan tam widzi?
- Nic, nic szczeglnego...
Pyn dalej.
- Oj, poruczniku, popatrz Pan, tam przy lewym brzegu! abd pynie. Jak ja bym
chciaa by abdziem!
Porucznik uwanie wpatruje si w wod.
- Poruczniku, co Pan si tak w t wod wpatruje!
- Ku***, raki, gdzie s te raki!!!
% 
- Poruczniku - zapytali kiedy Rewskiego - ile pan zna sposobw wizania
krawata?
- Trzy: na szyi, na rce, na nodze... A, nie! Cztery, cztery znam!
% 
Porucznik Rewski do Nataszy:
- cigaj achy!
- A po co? - pyta zalotnie Natasza...
- A, tak sobie popatrz.
%
Rewskiego zesali za kolejne bezecestwa do garnizonu na zapadej prowincji.
A tam - cho si zabij - z osb pci eskiej same matrony.
Na balu garnizonowym wszake czujne oko porucznika wreszcie wypatrzyo
apetyczn dziewuszk w odpowiednim wieku. Zaraz te j do taca zaprosiwszy
rzuci Rewski mimochodem:
- Pozwol sobie odwiedzi pani, madam, dzi o pnocy, by pani poznaa, jak
je*i huzarzy.
- Cham, nacha! - panienka ucieka spiekszy raka, nie omieszkawszy uprzednio
da Rewskiemu po pysku.
Zaraz te pobiega do taty, generaa, bo okazaa si by crk komendanta
garnizonu, by si poali:
- Papa, ten podlec Rewski powiedzia, e przyjdzie dzi do mnie o pnocy i...
Tu wstyd nie pozwoli jej dokoczy, genera wszake znajc reputacj
porucznika domyli si celu zapowiedzianej wizyty z atwoci.
- Nic si nie martw creczko, zaczaj si na apserdaka z naganem, wtedy pozna,
e nie moe sobie na takie rzeczy pozwala z generalsk crk.
Kiedy nadesza pnoc genera skry si z naganem w garci w szafie w sypialni
crki.  Rwno z wybiciem pnocy do sypialni wpad Rewski z oddziaem huzarw
i zakomenderowa:
- Dwch do kuchni, dwch pod drzwi wejciowe, dwch na balkon, dwch do szafy!
- sam za da susa do ka generaowej crki.
Nastpnego ranka, kiedy ju Rewski z oddziaem oddali si, sponione dziewcz
wykrztusio do taty, ktry wreszcie mg wyj z szafy:
- Co za mczyzna, co za kochanek!
- Ha, furda! Co tam mczyzna, co tam kochanek! Co za dowdca!
%
- Nataszo, chod, pjdziemy w nocy wykpa si nago w morzu...
- Ale poruczniku, ja nie umiem pywa!
- Przecie nie bdziemy...
%
Rewski stoi na balu. I pali papierosa, bacznie patrzc na kobiety. Wtem
podchodzi do niego urocza niewiasta.
- Taczy pan poruczniku?
- Kobieto, ja nienawidz taczy. Stoj to sobie i patrz na tych wyginajcych
si kretynw...
- A czyta pan moe "Wojn i pokj"?
- Ja?! "Wojn i pokj"?! Ja nienawidz czyta! Kiedy wziem w rce to opase
g*wno, to mylaem, e sam si zesram, jak przewrciem pierwsz kartk, a
pniej...
- A czy podoba si panu Pary?
- Pary-srary... K*rwa, przecie to popierdzielone miasto! Jak ja nienawidz
Parya... Bulwary-srary, uliczki-sryczki... mierinka to dopiero miasto. I na
fortepian n*sra mona i k*rewki poobmacywa...
- Poruczniku, a czy...?
- Nie!
- Poruczniku, a...
- Nie!!!
Dziewczyna odwraca si na picie i odchodzi.
- Ot, suka, posza sobie... - mruczy Rewski. - I znw nie udao si zawrze
znajomoci.
%
Rewski odwiedzi wie, gdzie spdzi najpikniejsze lata swojej modoci.
Przemierzajc dziarskim krokiem jedyn bit drog, z satysfakcj stwierdzi, e
niecakiem go zapomniano. Owce, ktre spokojnie wypasay si na ce, ze
strachem w oczach przysiady na zadach....
%
- Pukowniku, melduj, e w czasie waszej nieobecnoci w puku wystpie
przeciwko dyscyplinie nie zanotowano!
- W puku, to ja rozumiem, ale, poruczniku Rewski, co robicie w ku mojej
ony?!
%
Porucznik noc wazi do paacu Rostowych. Wchodzi do pokoju, robi swoje, ale
patrzy - to nie Natasza. Wchodzi do drugiego pokoju - r*cha - znw nie Natasza.
Wkrada si do trzeciego pokoju - dyma znw - wci to nie Natasza. Wkurzony
wyskakuje na korytarz:
- Natasza, gdzie e jest?!! Ja si za chwil zaj*bi w tych poszukiwaniach!
%
Po nocnej burzy i wielkiej pijatyce wyczoguje si z namiotu porucznik Rewski.
Rozglda si wok i filozoficznie ogasza wszem i wobec:
- Boe, jaka mga!
Za nim wychodzi z namiotu Natasza i mwi, ziewajc:
- Poruczniku! Na pocztek zdejmijcie z gowy prezerwatyw, a potem prowadcie
t dyskusj dalej...
%
Porucznik Rewski pynie z Natasz dk po jeziorze, noc.
N: Jaki pikny ksiyc!
R: (milczy)
N: Jakie pikne gwiazdy!
R: (milczy)
N: Jak romantycznie!
R: Natasza, po prostu nie mam ochoty
%
Porucznik Rewski by dusz kompanii. Natasza Rostowa jej ciaem
% 
Bal w posiadoci Rostowych. Trzy damy dyskutuj co jest bardziej bolesne:
pord, aborcja czy strata dziewictwa.
- A czy Wam kiedy na patelni jaja rozbili? - wtrca si do rozmowy porucznik
Rewski
%
Przychodzi kornet Obooski do Rewskiego i tak opowiada:
- Id raz na poczt, list wysa. A tam dziewczyna w okienku mwi: "U was list
  bez daty". A ja jej na to: "Sama p*zda ty".
- Hehehehe... - dla towarzystwa rozemia si porucznik.
Ale sytuacj komiczn zapamita i nie omieszka wykorzysta jej w
towarzystwie. Okazja nadarzya si po tygodniu.
Bal. Wszyscy lekko podchmieleni. Rewski nieco bardziej. Gromko zaczyna
opowiada:
- Wyobracie sobie pastwo, id na poczt list wysa. A tam dziewczyna w
okienku mwi: "U was list bez adresu". A ja jej na to: "A posza ty na ch*j"...
%
- Poruczniku, to prawda, e kobiety panu y nie daj?
- Nieprawda Natasza. Nawet wczoraj byy dwie takie, co si w rzy ru*** day.
%
Siedzi Rewski, co pisze... Wchodzi pukownik:
- C to pan pisze, panie poruczniku?
- Hymn puku tworz.
- Doprawdy? Pozwl pan spojrze... To to same blunierstwa!
- Jake same blunierstwa? O, w drugiej linijce - sowo "sztandar!
% 
Bracia oficerowie przechwalaj si w kasynie przewagami u dam:
- Ha, nie dalej jak w zeszym tygodniu posiadem dziewitnastolatk! Sam mid,
powiadam wam panowie! - powiada jeden.
- Ach, to jest nic, ja onegdaj posiadem szesnastolatk! Raj, powiadam,
panowie, raj!
- rzecze drugi.
- A ja wczoraj posiadem trzylatk - przelicytowa wszystkich Rewski.
- Jej-Bohu, poruczniku, co te pan mwi, jak pan mg?! - oburzyli si bracia
oficerowie.
- Jak to - jak mogem? Normalnie, rozsiodaem j i j posiadem.
%
Rewskiemu wpad w apy dziennik Pierre'a Bezuchowa i ten kanalia i podlec
zamiast uszanowa intymno takich zapiskw, zagbi si z luboci w
lekturze:
- 1 sierpnia, poniedziaek, pocaowaem tej nocy pierwszy raz Natasz w wargi,
ale tak, e zacisnwszy nogi z rozkoszy poamaa mi pince-nez...
%
Rewski z Rostow przechadzaj si po parku.
- Echhhh... - wzdycha Natasza - To wanie tutaj przeminy najlepsze lata
mojej modoci. Jak ja tu czsto przychodziam... Siadaam na tej aweczce i...
Oj, oj, jeliby drzewa umiay mwi... Na przykad ta topola. Zgadnijcie
poruczniku co by opowiedziaa?
- Niewtpliwie ta topola, madame, powiedziaaby, e jest dbem.
%
eni si z Natali Rostow! - oznajmi Rewski niespodziewanie kolegom
oficerom.
- Co te pan, poruczniku, to ona matka! Za Pierre'a Bezuchowa wydana!
- Ot figlarka, ilem razy j je*a, zawsze kto za cian chrapa. - Niedwied,
mwia, oswojony.
%
Zakochany Pier Biezuchow klczc u stp Nataszy Rostowej:
- Nataszka, ja gotw bym caowa piasek, po ktrym pani chodzia...
Idyll przerywa brutalnie porucznik Rewski:
- Pier, lepiej pocauj mojego ch*ja, na ktrym ona siedziaa!
%
Porucznik Rewski spaceruje z Natasz po lesie. Jako e porucznik co
milkliwy, Natasza prbuje podj konwersacj:
- Niech pan popatrzy, poruczniku, jak tu cudownie - las szumi, ptaszki
piewaj.
- A propos ptaszkw - oywi si Rewski - kornetowi Oboskiemu mieci si na
ch*ju pi drozdw i trzy wrble!
- Poruczniku! Fuj! Jaki pan... prostolinijny! - sponia si Natasza.
- A propos prostolinijny - jak kornet Oboski krow j*ba, to jej si rogi
wyprostoway!
- Boe, poruczniku, niech pan natychmiast przestanie! Pan ma w gowie prni!
- A propos prni - jak Oboski ch*ja z krowy wyciga, to stg siana pyskiem
zassaa!
%
- Nataszeko, chodmy si pie*rzy! - zagadn Rewski Natasz Rostow w tacu.
- Fi donc, poruczniku, jest pan cham i nacha!
- A co, nie chce pani?
- Owszem, ale jest pan cham i nacha!
%
Rewski i Natasza jad sobie w kolasce. Wtem jeden z koni puci przecigego i
gonego bka.
- O Boe! - wyszeptaa zmieszana Natasza.
- Nathalie, to byo doprawdy niepotrzebne! Gdyby pani milczaa, pomylabym, e
to ko!
%
Porucznik posya ordynansa, Wani, do gospody po gorzak.
- Kiedy wszystkiego 10 kopiejek gotwki nam si ostao, Wasze bagarodje -
zaoponowa Wania.
- No to sobie we te 10 kopiejek - bysn hojnoci porucznik. - Albo nie, kup
za to duy arkusz papieru, narysuj na nim dup i powie go w oknie!
- Po co, za pozwoleniem, Wasze bagarodje? - zdziwi si Wania.
- A widzisz - bdzie kto przechodzi, zobaczy, to oczywicie zajdzie, eby
zapyta, czemu dupa w oknie wisi. A ja, dla podtrzymania rozmowy, pol go do
gospody po gorzak.
%
Pierre Bezuchow nieopatrznie oznajmi w klubie garnizonowym, e medyk pukowy
stwierdzi u niego hemoroidy. Jak si pokazao, aden z huzarw nie wiedzia,
co to za przypado, wiedzeni ciekawoci postawili wic Pierre'a na
czworakach na stole bilardowym i jli oglda krwawe objawy wzmiankowanej
dolegliwoci w wiadomym miejscu.
W tym momencie na sal wszed Rewski, ktry ujrzawszy t scen stwierdzi:
- Panowie oficerowie! Bezuchow wczoraj przern ze mn w karambol, ale -
jej-Bogu - my gralimy na pienidze!
%
Rewski taczy z dam na balu, w pewnej chwili dama pyta kokieteryjnie:
- Nie sdzi pan, poruczniku, e mam zbyt gboki dekolt?
Rewski zapuszcza tak zachcony urawia:
- Pani ma wosy na piersiach, madam?
- Co te pan, poruczniku! - wykrzykna dama przeraona.
- To za gboki.
%
Porucznik Rewski opowiada kolegom:
- A Natasza to ma takie wielkie stopy! Rozmiar 46!
- Bujasz, poruczniku, takie petwy?
- Gdzie tam bujam! Prawd mwi! Sam ch*jem mierzyem!
%
- Poruczniku, jeli pan mnie kocha, powinien pan od dzi traktowa wszystkich
ludzi tak, ja by pan chcia, eby oni pana traktowali! - powiedziaa Natasza
Rostowa podjemujc kolejn prb ucywilizowania porucznika Rewskiego.
- Znaczy co, Nataszeka? Mam wszystkim robi lask? - zdziwi si porucznik.
%
Wraca wieczorem porucznik Rewski z koszar do domu ledwo trzymajc konia... i
si na nogach.
Mundur galowy cay w bocie. Idzie i ali si do swojego konia:
- Wszyscy oficerowie dostali dzisiaj jakie odznaczenia...tylko ja wielkiego
ch*ja dostaem.
%
Dwch nagich, pijanych mczyzn obudzio si w rodku nocy w jednym ku.
- Rewski - pomyla Stirlitz
- Niewane, kto - pomyla Rewski
%
Bal. Porucznik Rewski pijany w trzy du*y idzie do toalety. Zrobiwszy, co
trzeba, wraca, ale zapomnia zapi spodnie. Podchodzi do niego Natasza:
- Poruczniku! Tu Wam sterczy... - pokazuje zawstydzona.
Rewski patrzy i mwi:
- Prosz si nie udzi, Nataszo! On nie sterczy, on wisi...
%
Pewnego dnia Rewski bardzo zaniemg. Uda si, wic do lekarza pukowego.
Diagnoza bya krtka:
- Niewiele mog tu pomc. Prosz jednak pi codziennie litr spirytusu i stara
si d*pczy co sze godzin.
- To pomoe?! - krzykn uradowany Rewski.
- Nie, ale przynajmniej nie zepsuje pan sobie opinii przed mierci.
%
Natasza Rostowa chwali si Rewskiemu.
- A wie pan poruczniku, e kapitan Kazov owiadczy mi, e speniam jego
wszystkie wymagania.
- Nie dziwi si... Kazov zawsze by najwikszym perwersem w naszym puku. 
%
James Bond spotyka si z porucznikiem Rewskim
- I'm Bond... James Bond.
- Ch*j... Id w ch*j.
%
Rewski na balu taczy z Natasz Rostow.
Niewiasta potkna si i upada, a porucznik j podnis.
Ale wieci poszy w tum:
20-ty do 21-ego: Rewski taczy z Natasz; ona upada, on j podnis.
40-ty do 41-ego: Rewski taczy z Natasz; ona upada, on jej nie pomg.
60-ty do 61-ego: Rewski taczy z Natasz; nieoczekiwanie kopn j w twarz,
   ona upada a on uciek.
80-ty do 81-ego: Wchodz na bal, a tam Pierre Bezuchow konia wali.
%
Mrony zimowy wieczr. Wpada Rewski do burdelu. Chwyta pierwsz z brzegu
panienk.
- Szybko!
- Co? - odskakuje dziewczyna.
- Szybko dawaj dupy, idiotko!
- Ale, Pan mnie obraa! Id si poskary!
- Chciaam zgosi, e jeden z klientw powiedzia na mnie "idiotko"- melduje
dziewczyna burdelmamie.
- A c to za palant tak mia?
- Porucznik Rewski...
- Wracaj! I szybko daj mu dupy idiotko! - krzyczy oburzona i czerwona ze
wciekoci burdelmama... - Bo znowu bdziemy musiay zmienia tapety w
salonie!
%
- Na ostatnim raucie Natasza daa mi do mylenia - zwierza si Pierre Bezuchow
Rewskiemu.
- Mi te daa, ale jako si nad tym nie zastanawiaem.
%
- liczne zdjcia, Mario Iwanowna.
- Och dzikuj poruczniku.
- A to kto? - zapyta Rewski wskazujc fotografi starszej pani z dziewczynk
na kolanach.
- To ja - zarumienia si Natasza - dwadziecia lat temu.
- No, no - zamyli si Rewski - a ta maa dziewczynka, to kto?
%
Huzarzy zabawiaj si z damami. I tak i siak, wszystko wyprbowali, wszystko
si znudzio. Na szczcie przyszed Rewski i zaproponowa cakiem now
zabaw:
- Damy staj pod jedn cian, panowie pod drug. Ktry z panw trafi z
rozbiegu, cauje dam w rczk.
%
Zebray si dziewczyny na wieczorku panieskim. Ca noc opowiaday sobie
dowcipy, zabawne historie, dzieliy si midzy sob najskrytszymi
tajemnicami...
A nad ranem z szafy wypad Porucznik Rewski.
Umar ze wstydu.
%
Porucznik Rewski przyszed do domu Nataszy Roztowej prosi jej ojca o jej
rk.
- Mody czowieku, to powana sprawa - odpowiada ojciec - Jest pan przekonany i
gotowy na tak zmian w yciu?
- A co mam by nieprzygotowany... 60 skrzynek wdki, 4 skrzynie koniaku, Cyganie
zamwieni, a wy bdziecie taczy z moj matk.
%
- Poruczniku czy to prawda, e wasz Podpukownik jest niespena rozumu?? eby
eni si z karlic!!!
- Ale nic strasznego madam si nie stao.. on po prostu wybra mniejsze zo!
%
- Powiedcie Poruczniku, a spotka pan w yciu tak naprawd wielk mio?
- Oczywicie! Przekupka, mojego wzrostu, blondynka, 110 kg ywej wagi!
%
